Romain Grosjean powiedział, że w chwili obecnej finalizuje plany związane z jazdą za kierownicą samochodu Formuły 1 zespołu Mercedes.

Grosjean przedwcześnie zakończył swój ubiegłoroczny sezon Formuły 1, jak również najprawdopodobniej karierę w tym sporcie, na skutek groźnie wyglądającego wypadku, do którego doszło na starcie wyścigu o Grand Prix Bahrajnu. Francuz odniósł tylko pewne poparzenia dłoni i uniknął większych komplikacji zdrowotnych. Nie wziął on jednak udziału w kończących sezon GP Sakhiru oraz GP Abu Zabi, w których zastąpił go debiutujący w F1 Pietro Fittipaldi.

Grosjean jest ostatnimi czasy zaangażowany w wyścigi wirtualne oraz transmitowanie aktywności z tym związanych na platformie Twitch. Podczas jednego ze streamów Francuz został zapytany o to, jak wygląda sytuacja z ewentualnym testem samochodu Mercedesa F1, co zapowiedział tuż po listopadowym wypadku sam Toto Wolff.

„Rozmawiałem z nimi przez telefon i finalizujemy plan. Myślę, że to będzie mega” – potwierdził Grosjean, jednak nie sprecyzował, kiedy konkretnie taki test mógłby się odbyć oraz z wykorzystaniem jakiego samochodu.

Pod koniec ubiegłego roku Wolff wyszedł z propozycją podarowania możliwości testów Grosjeanowi na wypadek, gdyby żaden inny zespół, w barwach których startował Francuz, nie dałby mu takiej szansy na właściwe zakończenie kariery w F1. Wiadomo, że Haas nie jest w stanie zorganizować takiego testu ze względu na mocno ograniczony dostęp do poprzednich jednostek napędowych.

Grosjean nie opuszcza jednak areny motorsportowej. W nadchodzącym sezonie będzie startował w amerykańskiej serii IndyCar w barwach zespołu Dale Coyne Racing with RWR, który wystawi Hondę. Jego kolegą z ekipy będzie Ed Jones. Początek sezonu zaplanowano na 18 kwietnia na torze Barber Motorsports Park.